ZUMBA dla Szlachetnej Paczki 2015

W czwartek 10 grudnia zapraszamy na charytatywne zajęcia Zumba fitness dla Szlachetnej Paczki.

https://www.facebook.com/events/146394972385981/

Wstęp za dary.

Potrzeby rodziny

I ŻYWNOŚĆ TRWAŁA:
Podstawowe produkty żywnościowe:
Herbata, Kasza, Cukier, Konserwy mięsne, Kawa, Makaron, Olej, Konserwy rybne, Ryż, Mąka, Dżem, Warzywa w puszkach
Produkty dla niemowląt:
Mleko modyfikowane 3 (1 opakowanie), słoiczki z gotowymi obiadkami dla dzieci.
Inne: mak na święta.
II ŚRODKI CZYSTOŚCI I ARTYKUŁY HIGIENICZNE
Potrzebne środki czystości:
Proszek do prania, Płyn do mycia naczyń, Pasta do zębów, Płyny czyszczące, Szampon, Szczoteczka do zębów
Artykuły dziecięce:
owocowa pasta do zębów i szczoteczka z miękkim włosiem.
IV MATERIAŁY SZKOLNE:
Zeszyty, Farbki, Papier kolorowy, Plecak, Bloki, Klej, Nożyczki, Przybory do pisania, Kredki, Plastelina, Piórnik
Inne: potrzebna jest ryza papieru i książeczka z audiobookiem (do stymulacji słuchu) z bajkami.
V WYPOSAŻENIE MIESZKANIA:
Koc, Ręczniki, Poduszka
VIII SZCZEGÓLNE UPOMINKI:
Materiały do szycia dla pani Joanny, zabawka autko dla Filipa oraz czekoladki/bombonierka dla pana Pawła.
ODZIEŻ I OBUWIE
ODZIEŻ
Lp
1 Paweł zimowe spodnie 32, 174 cm szczupły czarny kolor
2 Joanna zimowe bluzka 44-46/168 cm
3 Filip zimowe spodnie 110-120 cm szczupły

OBUWIE
Lp
1 Joanna zimowe kozaki 40
2 Paweł zimowe trapery 43
3 Filip zimowe trapery 26/27


Pan Paweł (35 l.) razem z żoną Joanną (36 l.) oraz synem Filipem (3 l.) tworzą bardzo pogodną rodzinę.
Zarówno pan Paweł, jak i pani Joanna są osobami głuchoniemymi. Od samego początku muszą zmagać się z barierami komunikacyjnymi. Jednak nie pozostawali sami, w opiece nad rodziną wspierali ich rodzice pana Pawła. Niestety sytuacja uległa zmianie około 5 lat temu, kiedy syn Mateusz (9 l.) zmarł. To smutne przeżycie długo nie pozwalało im zapomnieć, lecz nadal czuli silne wsparcie ze strony dziadków. Całkiem niedawno przeżyli kolejne traumatyczne chwile. Dwa lata temu zmarła mama pana Pawła - pani Leokadia, a rok temu odszedł tata pana Pawła - pan Marek. Pan Paweł z żoną i małym Filipkiem zostali sami. Mimo wszystko rodzina pana Pawła starała się żyć dalej, nawet wówczas kiedy zdiagnozowano u małego chłopca poważną wadę słuchu (50-60 decybeli). Oboje rodziców podjęło ogromny trud by walczyć o lepszy start dla małego Filipka. Znaleźli pracę, pan Paweł na pół etatu w gastronomii, a pani Joanna sezonowo jako pomoc kuchenna. Pan Paweł i pani Joanna otrzymują również rentę oraz zasiłek stały (łączny dochód wynosi 2540 zł). Podjęli także rehabilitację synka. Obecnie po odliczeniu wszystkich kosztów związanych z utrzymaniem mieszkania (680 zł), leczeniem synka (800 zł) oraz przedszkolem (100 zł) rodzinie pozostaje miesięcznie niewielka suma w wysokości około 320 zł na osobę. Rodzina także regularnie spłaca kredyt, który musiała zaciągnąć na leczenie, zmarłego już, Mateusza w wysokości 17 tys. zł. Do spłaty pozostało im 1200 zł.
Pan Paweł jest bardzo pracowity i pomimo swojej niepełnosprawności zdobył zawód ślusarza. Jest także osobą, która bardzo szuka kontaktu z drugim człowiekiem. Z kolei pani Joanna z zawodu jest krawcową i jej pasją jest gotowanie - ostatnio wróciła do krawiectwa i ma nadzieję, iż dzięki temu będzie mogła poprawić sytuację materialną swojej rodziny. Ich największym powodem do dumy jest syn Filip - radosny i przepełniony energią przedszkolak, dlatego też najważniejszym celem dla pana Pawła i jego żony, pani Joanny jest rehabilitacja małego Filipka - chłopiec nosi aparat słuchowy, co jest efektem starań rodziców.
Rodzinie najbardziej przyda się obuwie, gdyż nadchodzi zima, poprzednie buty mają kilka lat i zaczynają się zużywać, a rodziny pana Pawła nie stać na zakup nowych. Potrzebne są także materiały szkolne, aby Filip mógł chodzić do przedszkola i nie zaprzestał rehabilitacji. Rodzina potrzebuje także żywności, która najbardziej obciąża na co dzień budżet domowy.

Uwaga: dla zachowania anonimowości, imiona członków rodziny mogły zostać zmienione
 

Strona 1 z 15